Bardzo czekałem na ten bieg, bo to taka namiastka pracy i normalności dla mnie, a jak wiecie uwielbiam reportaż sportowy i robotę w górach.
Impreza w zamkniętym schronisku w górach, daleko od parkingu i drogi.
Całość to jak zwykle w Beskidach wyzwanie logistyczne. Od startu przemieszczałem się po górach sam, tam gdzie dało się dotrzeć autem. Zaliczyłem kilka punktów na trasie i z parkingu rura w góry. Bieg dość szybki i trudny, bo to zaledwie 30km. Kiedy udało mi się zjechać ze schroniska i trafić na pierwszy punkt w połowie trasy - kiedy parkowałem to już lecieli pierwsi, wiedziałem, że nie będzie szans złapać ich na mecie. Bardzo lubię górskie imprezy, gdzie trzeba trochę kombinować żeby wszystko zagrało tak jak powinno.
Czym grałem? Ujęcia w biurze zawodów Fs7 (za ciężka żeby brać do lasu i zapomniałem 70-200, więc bez sensu było ją targać), A73 na Roninie S a zapiętą Sigmą 24-70 2.8 i Sonym 16-35 4.0. Audio w biegu pisane na Rode Videomic Pro a setki grane na Ntg-2. Dron to Mavic Mini 2 i jak widać, na potrzeby internetu jakość obrazu jest spoko. Nie zachwyca, ale też nie ma krzywdy. Mały, ale wariat
https://youtu.be/tz7vzf11kUo
Proszę Was o konstruktywną krytykę. Chwalić będą zawodnicy, tutaj jak zwykle lubię czepialstwo z Waszej strony. Wrzucam, bo dawno nikt nic nie pokazywał.